Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 września 2017

,,Gorefikacje'' - antologia

Zdaje się, że antologie grozy zawładnęły już mną na dobre. Jeszcze do niedawna kręciłam nosem, kiedy ktoś polecał jakiś zbiór opowiadań, ale dziś sama się na tym chwytam, że ich wyszukuję w sieci (wiele z nich pojawia się pod postacią e-booka). Ktoś by mógł zapytać: jaka jest tego przyczyna? Ano pewnie taka, że jak do tej pory każda antologia grozy, jaka wpadła mi w ręce stała na całkiem przyzwoitym poziomie zarówno treściowym, jak i językowym. Pozytywne doświadczenie zachęca do dalszych poszukiwań, bo nie ma co ukrywać, że zagłębiając się w mroczny świat fantazji wielu autorów - Czytelnik doznaje niebywałej frajdy.
Gorefikacje to projekt jeszcze całkiem świeży. Swoją premierę miał zaledwie 30 marca i pojawił się za pośrednictwem serwisu Wydaje.pl. Powstał on z inicjatywy dwóch ludzi: Tomasza Czarnego (pseudonim) i Marka Grzywacza. Obaj panowie na swoim koncie mają już kilka(naście) świetnych opowiadań grozy. Tym razem postanowili zebrać grono pisarzy (jasnych punktów na mapie polskiej grozy literackiej) i wydać antologię pełną okrucieństwa, makabry i maksymalnej brutalności...

wtorek, 29 sierpnia 2017

,,Bestia” - Guy N. Smith

Twórczość Guy N. Smitha można podzielić na dwie części: tą dobrą, w której przeważają powieści górnolotne i przepełnione prawdziwym horrorem i te mizerne, które po jednym przeczytaniu wylatują nam z pamięci zupełnie.
Bestia to jedna z pierwszych powieści brytyjskiego pisarza i co ciekawe – powstała po rewelacyjnym Trzęsawisku – sama się prezentuje bardzo słabo. Śmiem nawet stwierdzić, że to jedna z najsłabszych historii (jak i nie najsłabsza), która powstała spod pióra artysty. To, co niemal od razu nas uderza – w niemiły sposób – to oklepany i niestety nieciekawy temat, jaki może zaistnieć w horrorze. Oczywiście jest nim bagienna bestia, która morduje mieszkańców pobliskich wiosek, jak i tych, którzy zbłądzą gdzieś w okolice bagien. Jako zagorzała fanka tego pisarza, w tym wypadku poczułam się makabrycznie zawiedziona. Po pierwsze: przede wszystkim brak równej i ciekawej akcji, brak charakterystycznego dla Smitha wątku seksualnego, który przewija się niemal w każdej jego powieści, no i brak przede wszystkim wątku horrorowego. Bagienna bestia? Wybaczcie, ale to nadaje się li jedynie na bajkę dla dzieci. Do rzeczy…

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

,,Szklana Góra - ponure baśnie'' - Marcin Podlewski

Każde dziecko wie, że wszelkie baśnie, bajki i przypowieści to historie przeznaczone głównie dla nich. Niemal każdy z nas od małego miał czytane ''do poduchy'' baśnie braci Grimm czy Hansa Christiana Andersena i wszystkie one - jak jeden - utkwiły w naszej pamięci do dnia dzisiejszego. Bo któż nie zna smutnej historii dziewczynki z zapałkami czy Świniopasa? Kogo nie wzruszyła opowieść o biednym Kopciuszku? Nie ma raczej takiej osoby...Jednak jak się okazuje, nie wszystkie powstają z myślą o najmłodszych czytelnikach i doskonałym tego przykładem jest zbiór baśni Marcina Podlewskiego, które zatytułowane są Szklana Góra - ponure baśnie.
Po ten niewielki objętościowo zbiór baśni Marcina sięgnęłam z pewną dozą obaw. Uwielbiam takie fantastyczne historie, zawsze mnie one fascynowały i też obawiałam się tego, że autor albo swoje historie przeinaczy, pozostawiając je jednak na bazie już znanych albo pokaże nam jakieś pseudo-baśnie...taki efekt nudnych wieczorów. Bałam się tym bardziej, że nazwisko autora Szklanej Góry jest mi praktycznie nieznane, choć z tego co wiem opublikował jakieś teksty w Nowej Fantastyce.

niedziela, 27 sierpnia 2017

,,Przemytnik cudu'' - Jakub Małecki

O tej książce dowiedziałam się zupełnym przypadkiem podczas zwyczajnej rozmowy ze znajomą. Weszłyśmy na temat horrorów, książek i opowieści grozy i tak znajoma wspomniała, że za horrorami nie przepada (filmowymi), ale za książkowe chwyta stosunkowo często. Przyznała jednak, że jest książka po lekturze której przez około rok nie chwyciła za żadną drukowaną grozę. Zaintrygowało mnie to, bo cóż może być za książka, której treść przerazi i pozbawi przez rok chęci do zgłębiania i zaczytywania się w pisanych opowieściach z dreszczykiem? Kiedy padło nazwisko Jakuba Małeckiego, nie czułam już zaskoczenia, gdyż nazwisko tego młodego pisarza grozy jest mi doskonale znane, jednak akurat tej książki nie miałam okazji przeczytać. Jeszcze tego samego dnia zrobiłam wypad ''na miasto'', aby poszukać lektury. Niestety, wcale nie okazało się to łatwe i ostatecznie poratowało mnie niezawodne Allegro, gdzie za śmieszną sumę około 15 złotych stałam się posiadaczką tego rzekomo makabrycznego Przemytnika cudu.
Jak to zazwyczaj bywa w moim przypadku, przy okazji weekendu nie torturowałam się długo ciekawością i nie pozwoliłam książce zakurzyć. Chwyciłam w łapy i zasiadłam do czytania. 

piątek, 25 sierpnia 2017

,,Twierdza'' - F. Paul Wilson

Amerykański pisarz Francis Paul Wilson jest postacią dziś dobrze znaną polskim czytelnikom, zwłaszcza tym lubującym się w grozie. Mam on na swoim koncie liczne opowiadania i powieści właśnie osadzone w klimatach science fiction i horroru.
Wilson w 1999 roku został laureatem jednej z najważniejszych nagród literackich - Bram Stoker Award za opowiadanie Aftershock. Jednak w Polsce najbardziej znany jest z książki zatytułowanej Twierdza, powstałej w 1981 roku, która dwa lata później została zekranizowana. Nad filmową adaptacją powieści czuwał reżyser Michael Mann.
Właśnie ta książka i opowiedziana w niej historia będzie mnie dziś interesowała na potrzeby niniejszej recenzji, a muszę przyznać, że Wilson wykrzesał tu niesamowicie wciągającą i mroczną historię, która nie pozwoli nam oderwać od niej wzroku ani na chwilę. 

czwartek, 24 sierpnia 2017

,,Hotel dla samobójców'' - Jerzy A. Kozłowski

Czasami przeglądając zasoby Internetu, natrafiam na całkiem fajne i ciekawe pozycje literackie, które zdarza mi się pochłaniać jednym tchem. Wszakże jakoś nigdy specjalnie nie przepadałam za zbiorkami opowiadań czy antologiami, jednak od czasów zapoznania się z jakże przyjemną lekturą ''halloweenowej'' 31.10, która co roku raczy nas ponurymi opowiastkami, zaczęłam się przekonywać do tej formy literackiej.
Dosłownie kilka dni temu właśnie podczas nudnego wieczoru, kiedy przeglądałam najróżniejsze strony w poszukiwaniu czegoś ''do poczytania'', natrafiłam na Hotel dla samobójców. Zaintrygowana tytułem oraz samą okładką pobrałam ów e-booka i pobieżnie zapoznałam się ze wstępem, który optymizmem mnie nie nakarmił. Od razu wiedziałam, że będzie to kolejna lektura na chłodny zimowy wieczór.

,,Pełzająca śmierć'' - Tomasz MordumX Siwiec

Pełzająca śmierć Tomasza MordumX Siwca jest drugą pozycją w dorobku wydawnictwa Phantom Books. Pierwsza - Nienasycony Łukasza Radeckiego, wzbudziła mieszane uczucia wśród czytelników, choć ja osobiście nie miałam okazji się z nią zapoznać, co mam nadzieję szybko nadrobię. 
Książka Siwca to typowy animal horror, który - jak zdaję sobie sprawę nie każdemu do gustu przypadnie - sam autor stwierdził na wstępie, że ,,...w tym temacie już absolutnie wszystko zostało powiedziane.'' Sama mam mieszane uczucia, co do tego podgatunku horroru. Chyba jakoś niespecjalnie przepadam za tymi wszelkiej maści żyjątkami, które tak ochoczo i z wielkim apetytem konsumują ludzkie mięso. Nie ukrywam jednak, że tą pozycją czuję się niezmiernie uradowana, gdyż autor dedykuje tę książkę wielkiemu pisarzowi grozy - Guy N. Smith'owi (Odraza), którego ja jestem wielką fanką od wielu, wielu lat. Do dziś pamiętam cudowne czasy, kiedy zaczytywałam się w pozycjach książkowych wydawanych przez Phantom Press - typowe horrory klasy B. Niekiedy z grubo podniszczonymi okładkami lub luźnymi kartkami. 

środa, 23 sierpnia 2017

''Sakrament Okrucieństwa'' cz. 1 - Łukasz Radecki/Tomasz ''MordumX'' Siwiec

Kiedy do rąk wpada książka, której autorami są nazwiska doskonale znane każdemu miłośnikowi polskiego ekstremalnego horroru literackiego, zazwyczaj - przyznacie - natychmiast pojawia się mocniejsze bicie serca i drżenie rąk z podniecenia. Tak ma się sprawa właśnie w moim wypadku. Tu chodziło o niezawodnych dwóch panów: Tomasza ,,MordumX'' Siwca oraz Łukasza Radeckiego, z których tekstami miałam już do czynienia znacznie szybciej.
O Sakramencie Okrucieństwa przeczytałam któregoś pięknego dnia (a może i nocy?) buszując w internecie, a jako, że śledzę poczynania obu pisarzy grozy (jak zresztą nie tylko ich), długo nie myśląc zakupiłam ową książkę, której okładka notabene równie mocno, co nazwiska autorów mnie do siebie skusiła. Czekałam niecierpliwie na listonosza i oto stało się! Sakrament Okrucieństwa cz. 1 trafił wkrótce w moje żądne makabry łapska!

wtorek, 22 sierpnia 2017

,,Ciernie diabelskich grobów'' - MordumX/Dekster Cuoco

Początki tej niewielkiej objętościowo książki były takie, że miała być wydana jako e-book. Na szczęście tak się nie stało i Ciernie diabelskich grobów pojawiły się na papierze czym przyciągnęły uwagę wielu miłośników totalnej ekstremy literackiej. 
Nie ma co ukrywać, że ta publikacja jest na wskroś kontrowersyjna, gdyż podejmuje tematykę, która w naszym kraju jest często gęsto przemilczana i traktowana jako temat absolutnie tabu. Chodzi oczywiście o tematykę księży-pedofilów, których poczynania są znane od jakiegoś czasu (na szczęście o tych zboczonych bestiach i ich występkach można usłyszeć coraz częściej). Trzeba przyznać, że książka ta powstała w zacnym celu - całość zysku ze sprzedaży przekazana jest fundacji ,,Nie lękajcie się'', która właśnie pomaga ofiarom księży-zwyrodnialców. Jak to bywa w przypadku każdej lektury autorstwa Tomasza MordumX Siwca, tak i to wydanie przeznaczone jest tylko i wyłącznie dla dorosłego czytelnika. 

''Krew zapomnianych bogów'' - antologia

Krew zapomnianych bogów, to jedna z nowszych antologii grozy, jaka wpadła mi w ręce ostatnimi czasy. Prędzej jednak dużo o niej słyszałam i czytałam w Internecie. Powiem szczerze, że początkowo budziła moje lekkie obawy, które w sumie nie były niczym konkretnym uzasadnione...może tym, że kiedyś dość krytycznym okiem patrzyłam na wszelkiego rodzaju antologie? A może dlatego, że ta - wydana przez Horror Masakra - została w całości oparta na słowiańskich klimatach, które sobie bardzo cenię i szanuję? Stworzenie antologii poświęconej całkowicie słowiańskim bogom, bożkom, rytuałom i obrzędom wielce mnie zaciekawiło, więc chcąc nie chcąc postanowiłam nie marudzić i nie wybrzydzać, a zabrać w łapska tą solidną lekturę i w wolnych chwilach pozwolić się jej porwać. A porwała...porwała już od pierwszej strony...już niemalże od samego Wstępu, napisanego przez Macieja Szymczaka. Porwała i puścić ze swych mrocznych objęć nie chciała...

Silent Hill; Kanada/Francja/Japonia/USA